Swoje andrzejki mieli też „starszaki” - połączone z „nocowanką”, która została zaproponowana i zaplanowana przez Samorząd Uczniowski naszej szkoły i jego opiekunkę, panią Agnieszkę Adamską.
Ale zaczęło się tradycyjnie - od andrzejkowych wróżb, które przygotowały i przeprowadziły uczennice klas V i VII - Ania Orkisz, Maja Izdebska, Olga Kumor, Ola Mitka i Julita Czarnota. Dziewczyny zadbały też o nastrojowe dekoracje, które zachwyciły wszystkich wchodzących do tego „przybytku magii”.
W tak zwanym międzyczasie, kiedy jedni poznawali z kart i innych akcesoriów swoją potencjalną przyszłość, inni bawili się przy muzyce, a kiedy zabrakło energii - wjechała zamówiona przez niezawodną Radę Rodziców pizza (za co bardzo dziękujemy ).
Wzmocnieni pizzą i najrozmaitszymi niezupełnie zdrowymi przekąskami (ale na ten wieczór byliśmy umówieni na dyspensę od zdrowego jedzenia) „starszaki” mogli zabawić się w różne zabawy integracyjne - zawsze dobre w takich okolicznościach.
I to był już czas na przebranie się w piżamy i małe piżamowe party, ale też powoli zbliżał się moment na maraton filmowy.
Tu nastąpił podział na „starszaków młodszych” i prawdziwą „starszyznę” - ci młodsi ułożyli się w swoich śpiworkach, żeby obejrzeć „Ekspres polarny”, a ci starsi najpierw obejrzeli pierwszą część „Piratów z Karaibów” - następnie z latarkami zwiedzili szkołę w jej najdalszych zakamarkach - a potem obejrzeli (a raczej zaczęli oglądać, bo mniej więcej w połowie powoli zaczęli zapadać w sen) klasyk filmowy pod tytułem „Młodzi gniewni”.
Szkoła była cichutka, jakby makiem zasiał - a przecież pełna uczniów (niemal wszyscy zostali na nocowanie).
Nad ranem czekało sprzątanie po imprezie i - mamy nadzieję - miłe wspomnienia.
W przeprowadzeniu imprezy andrzejkowej pomagali wychowawcy klas, a także pani Monika Wilk (pedagog specjalny). Mieliśmy też przyjemność gościć panią Kasię Dziedzic-Gmur (w ub. roku szkolnym nasz pedagog specjalny) z córką.